CIC czyli odwiedziny Varso Tower

Home / blog / CIC czyli odwiedziny Varso Tower

Lubię swoje domo-biuro, lubię moje biuro zewnętrzne, lubię też pracować w drodze. Ale przez całą tę epidemię mam też ogromną potrzebę wystawić czasem nos do świata, wrócić do mojej ukochanej Warszawy i spotkać się z ludźmi. Na przykład w Varso Tower.


Na wypadek gdyby ktoś przeoczył to maleństwo: Varso, obecnie najwyższy budynek UE, stoi sobie w Warszawie, spacerkiem dosłownie 5 minut od dworca centralnego. Prace przy jego głównym, najbardziej spektakularnym wysokościowo obiekcie jeszcze trwają, ale oddano już do użytku dwa mniejsze budynki znajdujące się za słynną igłą. I to właśnie w jednym z nich znajduje się Cambridge Innovation Center (w skrócie: CIC Warsaw), ze spotkania w którym dopiero co wróciłem. I co by tu nie pisać długo: bardzo mi się ten obiekt – zarówno sam wieżowiec, jak i centrum Cambridge – podoba.

CIC jest nowym biurem coworkowym z otwartym dla wszystkich lobby na półpiętrze; to z niego pochodzi główne zdjęcie tego wpisu. Czekając tam na spotkanie nie sposób się nie rozejrzeć i nie zwrócić uwagi na międzynarodowe środowisko, wszechobecny angielski i cudowną różnorodność ludzi: jak to w startupach, czyli niby standard, ale nadal robi to przyjemne wrażenie. Same pomieszczenia coworku, centralnie zlokalizowane, wspomniane lobby, przeszklenia, boksy dla palaczy itp. wszystko to robi wrażenie fajnie przemyślanego i zaprojektowanego.

Widoki z okien Varso – wiadomo; nawet na tych niższych piętrach mamy dookoła pędzącą dookoła stolicę, a to zawsze miły bonus, nawet gdy widoki psują śnieg i mgły. Restauracja? Proszę bardzo – w tutejszej Masterminds zdecydowanie mogę polecić nie tylko wnętrze, ale też pyszny boczek wieprzowy; o dziwo – w naprawdę rozsądnej cenie. Nic tylko się uśmiechnąć i wracać tak do samego Varso, jak i do jego wspomnianych miejsc, co na pewno zrobię jeszcze nieraz i z niekłamaną przyjemnością. A teraz już w kurs na południe i jedziemy w góry.

Related Posts

Leave a Comment